Koniec.

 To już jest koniec, nie ma już nic, jesteście wolni, możecie iść. 

To mój ostatni wpis. To wszystko bez sensu. Tu jest chujowo, ciągle jest chujowo. Generalnie możecie założyć, że jest źle i nie pytać mnie o nic, tak będzie najprościej. Jeśli mogę, to proszę, żebyście mnie nie odwiedzali (przepraszam Ciotki).

Chciałam też tylko wyjaśnić, że żadnego innego pacjenta nie chciałam obrazić. O rzeczach którymi mogłabym obrazić raczej nie pisałam. Nie czuję się tu absolutnie od nikogo lepsza. Jeśli tak zabrzmiało, to przepraszam, nie miałam niczego takiego w zamiarze. 

Chciałam przedstawić świat, mój cały aktualny świat mieszczący się na 3 piętrze oddziału zamkniętego psychiatrii, który w absolutnie niczym nie przypomina wszechobecnego idealnego świata z social mediów…

Dam znać jak wyjdę, to będziemy nadrabiać. 

Bez odbioru. D.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Jeśli dziś jest wtorek, to znaczy, że.

Najsmutniejsze sto lat…