O tej starej piosence.
Ostatni raz przyszła mi na myśl i przesłuchałam tej piosenki 15.10.2023r. Wtedy też z ogromnym poświęceniem i wiarą zaprosiłam ją do tworzenia tej chwili, naszej ogólnopolskiej, ale też i prywatnej historii zapisanej tylko w naszych (moich Chłopaków i mojej) głowach … Wcześniej zaprosiłam ją do tworzenia wspomnienia już tylko prywatnego 04.09.2016r… (ostatni dzień pracy w Chacie Polskiej) Dziś jest trzeci raz. Myślę, że nie ostatni. Oczywiście wiem, że ona nie do końca pasuje, że jest poświęcona nieszczęśliwej miłości, ale tak bardzo chcę i dziś ją metaforycznie z miłością i nostalgią, ale również dumą jaką odczuwam z rozstania zaprosić do mojego dnia… Oczywiście chodzi o Mieczysława Fogga i piosenkę Ta ostatnia niedziela… Nie dziś, ale jutro się rozstajemy na wieczny czas… napisałam to bez namysłu, ogólnie raczej z pokorą mówię o żegnaniu ze szpitalem, wydaje mi się że mogłabym w to wierzyć z troszkę większą odwagą i nadzieją… wierzę w to i wierzę temu, że jestem...